Okruchy polskości w Galicji

19.04.2012 | Filed under: Публікації

Jest w naszej mocy myśleć codziennie o rozwoju sprawy polskiej na Ukrainie i starać się skutecznie działać w tym kierunku. Ażeby Polska i polskość nie zginęły z naszego życia na setki lat i wiele pokoleń, i abyśmy nie zostali w dziejach tej ziemi ostatnimi polskimi Mohikanami. I żeby polskość znów wyrażała się w naszej jedności, a nie była jedynie ubogimi okruchami na obrusie życia.

Sto lat, sto lat niech żyje, żyje nam… Tak witamy kogoś z okazji urodzin czy imienin. Tak życzymy człowiekowi długich lat życia. Na pewno, że nie należy śpiewać tak na państwowych świętach, bo każdy patriota (w dobrym znaczeniu tego słowa) chce wierzyć, że jego Ojczyzna chociaż miała początek, ale nie będzie miała końca, że będzie istnieć wiecznie.

Jeszcze Polska nie zginęła… Tak uroczyście, w porywie duszy i serca śpiewali na tej ziemi nasi dziadkowie mniej niż sto lat temu. Polski duch Galicji, miłość do tej ziemi i jej polskiej historii napawała dumą każdego z naszych przodków. A co teraz? Czy jest jeszcze w Galicji Wschodniej ta integralna polska całość, czy możemy mówić tylko o okruchach polskości na tej ziemi?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba wziąć pod uwagę wiele różnych rzeczy. Ilość polskich szkół czy chociażby takich, gdzie nauczanie języka polskiego jest na odpowiednim poziomie. Ilość osób, które gotowe są wyznać swą polskość. Ilość aktywnie działających polskich ośrodków, które liczą najpierw na siebie, na własne zaangażowanie w sprawie polskiej, a nie tylko na wsparcie finansowe Macierzy. Jaki jest stosunek do Polski i Polaków wśród mieszkańców Galicji Wschodniej i obecność Polski w życiu prywatnym i publicznym naszych terenów.

O Karcie Polaka raczej nie będziemy mówić, chociażby z tego powodu, że niemal na każdym słupie wisi ogłoszenie o załatwianiu tej procedury. Ile osób skorzystało z takiej oferty dla ułatwienia swych interesów handlowych, można tylko przypuszczać.

Otóż, Polaków mieszka w Galicji nie dwa czy trzy razy mniej, niż przed wojną, a kilkadziesiąt razy mniej. Jako katastrofę można określić ilość czynnych kościołów rzymskokatolickich w porównaniu z latami 30. XX wieku. Wielu Polaków woli się przyznawać do swej polskości tylko w „swoim” towarzystwie, lecz nie w pracy czy publicznie. Polacy często nie wyrabiają wspólnego stanowiska i nie wysuwają wielkich wymagań do władz miejscowych, co doprowadza po prostu do ignorowania ich potrzeb czy pozycji przez samorządy. Czy interesowała kogoś pozycja polskiej mniejszości narodowej w sprawach budowania pomników Bandery czy nazewnictwa ulic w miastach i miasteczkach?

Niemal w każdym mieście mamy ulice Mazepy, Petlury, Bandery, Hruszewskiego, Konowalca, Bohaterów UPA, Łesi Ukrainki, Stusa etc. A czy we Lwowie jest ulica króla Jana Kazimierza czy polskich Orląt? Czy jest ulica Rajmunda Jarosza w Truskawcu, Brunona Szulca albo Jana Niewiadomskiego w Drohobyczu?

Czyż nie podobna jest sytuacja w Stryju, Borysławiu, Stanisławowie, Tarnopolu, Mościskach, Brzeżanach? Zapomniano o polskich pisarzach, malarzach, budowniczych państwa, wytarto nasze ślady i niewiele się zmieniło od czasów komunizmu-ateizmu.

Kto z Polaków korzysta ze swego prawa by świętować w domu, a nie w pracy Boże Narodzenie? Czy mamy wpływ na tych, kto oddał nasze kościoły prawosławnym, grekokatolikom, protestantom? Chyba nie mamy, a nawet głosujemy za nich znów, żeby reprezentowali nasze interesy w radach miejskich czy obwodowych. Nierzadko w naszych środowiskach słyszymy nawet o sympatiach do „Swobody” Tiahnyboka.

Zamiast jednolitości towarzystw polskich i gotowości stanąć w obronie każdego Polaka, mamy nieraz amorficzną grupę, która aktywizuje się tylko przed wyborami w towarzystwach.

Zamiast tworzenia jakiejś polskiej siły politycznej, dalej musimy wybierać między złem większym a złem mniejszym. Rosjanie w Galicji czują się wolniej i mają więcej możliwości informacyjnych i politycznych aniżeli Polacy, którzy tworzyli kształt tego kraju.

Na Ukrainie pamiętają słowa zmarłego już pierwszego Prezydenta Rosji Borysa Jelcyna o tym, że on niby każdego dnia myślał o tym, czy zrobił coś dobrego dla Ukrainy. Oczywiście, my jako obywatele Ukrainy też powinniśmy starać się o dobro tego kraju, w którym mieszkamy. Bo nie w naszej mocy jest zmieniać granice, jak to czynili przywódcy kilku mocarstw po I i po II wojnach światowych.

Ale w naszej mocy jest myśleć codziennie o rozwoju sprawy polskiej na Ukrainie i starać się skutecznie działać w tym kierunku. Ażeby Polska i polskość nie zginęły z naszego życia na setki lat i wiele pokoleń, a my byśmy nie zostali w dziejach tej ziemi ostatnimi polskimi Mohikanami. I żeby nasza polskość znów wyrażała się w naszej jedności, a nie była jedynie ubogimi okruchami na obrusie życia.

Włodzimierz Kluczak, www.kuriergalicyjski.com

/tekst ukazał się w nr 7 (155) 13–26 kwietnia 2012/

(Переглядів 19 , 1 переглядів сьогодні)

About 

Błogosławieni którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Газ на авто. Трускавець

Новини Трускавця та регіону

ТОП коментованих за тиждень

  • None found

Оголошення ТВ

  • Запрошуємо юних футболістів
    31.01.2020 | 13:57

    Футбольна школа «КМС» (м. Трускавець) проводить відбір хлопців 2009-2010 р.н. в секцію футболу. Контактний телефон:  096-064-71-97 (тренер Володимир Смола). (Переглядів 1 , 1 переглядів сьогодні) Також читайтеОголошується набір дітей для занять футболом (0)Козацька слобода “Раковець” запрошує на риболовлю (0)Трускавецькі футболісти – володарі перехідного Кубку! (0)Футбольна школа «КМС» поповнилася 12 юними футболістами (0)

  • Шукаю роботу з ведення бухгалтерського обліку
    28.01.2020 | 16:00

    Шукаю роботу з ведення бухгалтерського обліку підприємців. Конт. тел. 067-67-27-641. (Переглядів 1 , 1 переглядів сьогодні) Також читайтеКозацька слобода “Раковець” запрошує на риболовлю (0)Запрошуємо юних футболістів (0)Шукаю роботу з прибирання приватних будинків (0)Здаються в оренду приміщення у Трускавці (0)

  • Archive for Оголошення ТВ »

Архіви